Nick w GPGNet: _Scorpio_
Klan: Black Legion Pomógł: 3 razy Wiek: 17 Dołączył: 15 Sie 2007 Posty: 515 Skąd: I co jeszcze?
Wysłany: Pon 17 Wrz, 2007 20:51 O grze Supreme Commander
Supreme Commander to gra strategiczna w czasie rzeczywistym, której akcja toczy się w dalekiej przyszłości.
Przez tysiąclecie trzy wrogie sobie siły toczyły wojnę w imię tego, co uznawały za słuszne. Nie było tu mowy o ustępstwach: każda ze stron jest pewna swoich racji. Konflikt nazwany The Infinite War (nieskończoną wojną) dobiega właśnie końca na jednej z galaktyk, pogłębiając wzajemną nienawiść między tymi trzema siłami. Po wiekach starć bitwa o przywództwo osiągnęła punkt kulminacyjny. Pod twoim dowództwem i dzięki twoim strategicznym decyzjom jedna z frakcji może zapanować nad resztą. Czy uda ci się zwyciężyć i zapewnić dominację? Czy też poniesiesz klęskę i poprowadzisz swoją frakcję do zguby?
Supreme Commander to prawdziwy przełom w RTS. Spektakularne bitwy toczą się na ogromnych obszarach i z udziałem tysięcy jednostek zaciekle walczących do końca. Skoncentruj się na pojedynczej bitwie na ziemi i jednym prostym ruchem ustaw zoom, aby zobaczyć cały obszar starć. Planuj i atakuj wielokrotnie ze strategicznych punktów obserwacyjnych. Zadbaj o surowce niezbędne do produkcji jednostek, buduj elektrownie i fabryki. Zdobądź dominację nad swoimi wrogami przyjmując odpowiednią strategię dla ataków na lądzie, na morzu i w powietrzu.
- Gra autorstwa Chrisa Taylora - twórcy Total Annihilation i Dungeon Siege.
- Starcia odbywają się na ogromnych obszarach - nawet o powierzchni 400 km2!
- Każda ze stron konfliktu dysponuje 80 różnymi typami jednostek o unikalnych cechach.
- Dostępna automatyzacja wielu czynności, aby gracz mógł skupić się na kwestiach strategicznych.
- Kolejkowanie rozkazów dostępne także dla obiektów planowanych do wybudowania.
- Tryb multiplayer (do ośmiu graczy jednocześnie) oraz rozgrywki online z rankingami, czatem i replayami.
+ Jeszcze Coś
W grze przeniesiesz się na pola bitewne przyszłości, weźmiesz udział w konflikcie zwanym szumnie Nieskończoną wojną. I oczywiście zgodnie z panującą od pewnego czasu modą, wcielisz się w dowódcę jednej z trzech frakcji walczących - jakże by inaczej - o supremację w części galaktyki zamieszkałej przez ludzi. Nie trzeba oczywiście dodawać, że supremacja oznacza w tym przypadku totalną anihilację przeciwników. Do walki staje zaś między innymi United Earth Federation - czyli federacja niedobitków ludzkości, walcząca o zaprowadzenie porządku i zjednoczenie wszystkich planet. Ze wszystkich dostępnych stron konfliktu ta właśnie używa techniki wojennej wywodzącej się od dzisiejszych czołgów i samolotów, wspartych robotami bojowymi służącymi jako piechota, artylerią i działami przeciwlotniczymi. Kolejną stroną konfliktu są Cybranie, będący w istocie cyborgami podłączonymi do sieci i wspieranymi przez zaawansowane programy bojowe. Ich struktury i naziemne kompleksy przypominają jako żywo elementy gigantycznych sieci komputerowych i elektronicznych miast, które można było zobaczyć już w Matrixie. Cybranie wykorzystują w walce silne lotnictwo - myśliwce i bombowce, choć ich siły lądowe także nie wypadły sroce spod ogona. Ostatnią dostępną frakcją są Aeonowie, którzy wznoszą skomplikowane instalacje przypominające nieco rozgwiazdy, meduzy lub inne podwodne stworzenia. Ta strona konfliktu posiada z kolei mocną flotę, co oczywiście nie oznacza, że nie jest w stanie posłać do walki zwykłych wojsk lądowych.
Jak zatem widać fabuła i wprowadzenie nie należą do zbytnio rozbudowanych. Ot, mamy trzy frakcje, które biorą się za łby na wszystkich znanych planetach. Scenariusz do gry jest pretekstowy i ma tylko jeden cel - zaprowadzić cię na pole walki, gdzie napotkasz elementy rozgrywki, które nigdy jeszcze nie gościły w żadnych grach typu RTS.
Pierwsze co rzuca się w oczy to ogrom gry. Plansze, na których toczą się zmagania są gigantyczne i często mają rozmiary 40 na 40 kilometrów lub - w trybie multiplayer - nawet 81 na 81. Na mapach tych ścierają się gigantyczne armie, składające się z setek pancernych pojazdów, robotów i myśliwców - wystawiasz do walki tak wielkie siły, że czasem spod skrzydeł samolotów nie widać ziemi! Dlatego zapomnij o starych nawykach dotyczących powolnego rozwoju i inwestowania z namysłem w produkcję jednostek. To nie WarCraft III, gdzie liczyła się tylko i wyłącznie taktyka, a zwycięstwo osiągnąć można było prowadząc do walki kilkunastu wojowników. W Supreme Commanderze budujesz od razu kilka fabryk pojazdów naziemnych i latających, wznosisz całe pola ekstraktorów masy i generatorów energii. Za jednym zamachem każesz wyszkolić po 30-40, albo i więcej jednostek bojowych. Inna rzecz, że po stworzeniu gigantycznych armii należy używać ich z namysłem, bo wojska można łatwo stracić.
A TERAZ OSTRO
Ale o co chodzi?
Właśnie, przydałoby się wam przybliżyć fabułę gry... A więc wygląda to tak, że nasza ukochana ziemia jest aktualnie "deathmatchową" tj. biją sie na niej 3 różne frakcje i żadnych sojuszów nie ma. Owe trzy frakcje to:
UEF - czyli nasi ziomkowie, starający się odeprzeć atak cybranów, mają dość mocne jednostki, lecz nie dziwie się że UEF nie pozwoliło Dr. Bracman'owi na "symbiontowanie" ludzi na ziemii. "Prawdziwi" ludzie możliwe że by już przestali istnieć.
CYBRANIE - im chodzi tylko o wolność dla symbiontów
AEON-rasa psychopatów nawracających na "drogę". Jest to połączenie UEF i Cybran,czyli takie średniaki, lecz nie wolno ich lekceważyć, dzięki ich zrównoważeniu są naprawdę niebezpieczni.
Słów kilka o terenie
Mapy rozgrywane na Ziemi powaliły mnie na kolana, są świetnie zrobione i naprawdę miło się na nich walczy, czego niestety nie można powiedzieć o mapach na Marsie, bo są one monotonne i sztampowe, nie ma na nich nic, co mogłoby przykuć naszą uwagę (ale z drugiej strony czego mamy się spodziewać po Marsie?). Rodzima planeta AEONów też prezentuje się dość miło, nie jest może tak kolorowa i piękna jak nasza ukochana Matka Ziemia, ale nie jest też tak monotonna jak mars Cybranów, można by powiedzieć że ich planeta jest, jak sama frakcja, najbardziej wyśrodkowana.
Engine Gry
Jak już wyżej wspomniałem, grafika powala, a to dopiero czubek góry lodowej. Trzeba jeszcze uwzględnić fizykę,a ta jest po prostu idealna: spadający samolot może zniszczyć czołg (o ile tylko w niego trafi), jednostki specjalne mogą zmiażdżyć mniejszych od siebie itd. Niestety wszystko ma swoje wady, tak jest i tutaj, gra ma śmiesznie duże wymagania sprzętowe, a te wymienione w tabelce, to tylko minimalne... ja mam to szczęście, że testowałem grę na mocnym sprzęcie i mogłem obejrzeć ją na maysymalnych ustawieniach.
Alea Iacta Est!
Warto coś powiedzieć o bitwach. Mają one wielki rozmach i nigdy nie widziałem żeby po jednej stronie konfliktu stawało mniej niż 80 jednostek. A dzięki AI komputera jedną misje można przechodzić dobrych kilka razy i nigdy nam sie nie znudzi (tak dla waszej ciekawości, jedna misja trwa średnio 3 godziny). Gdy już rozpocznie się bitwa, zwykle nadchodzą 3 "fale" - jednostki lotnicze, ciężkie pojazdy typu człogi, mechy itp. a na samym końcu artyleria. Oczywiście nie jest to takie monotonne jak w bitwach w wieku XXVI. Nie ma żadnych przeszkód (dzięki wielkości mapy) żeby komputer zrobił nam miłego psikusa i wysłał dość dużo słabych jednostek, a o wiele silniejszą armią zaatakował nas od tyłu. To jedna z nielicznych gier, w których o losach bitwy decyduje przede wszystkim taktyka, a jednostki są na drugim miejscu.
Jednostki w grze
Mówiłem o bitwach, a nie powiedziałem o jednostkach, czas to więc nadrobić. O specjalizacji "ras" wspomniałem wcześniej, tutaj przybliżę wam typy jednostek, bo wszystkie frakcje mają te same typy (tylko inną skuteczność). A więc jest tak... bot bojowy, czyli mała i szybka jednostka bardziej do zwiadu niż walki, dalej jest czołg bojowy - jego działanie raczej znacie, więc powiem w wielkim skrócie - to po prostu główna jednostka bojowa. Jedziemy - jednostki lotnicze: myśliwiec, rozwala inne jednostki latające,bombowiec, jak sama nazwa wskazuje bombarduje on jednostki naziemne (nawet nie wiecie jak piękne wygląda przelot ok. 100 bombowców nad bazą wroga), helikoptery bojowe, czyli coś jak bombowiec, ale wytrzymalszy i... słabszy, samolot szpiegowski, który jest bardzo zwinny i szybki, transportowiec - jak sama nazwa wskazuje, transportuje on jednostki drogą powietrzą (czasem najlepsze wyjście, które może przeważyć o losach bitwy). Jeśli chodzi o bitwy morskie to już standardowo: krążowniki niszczyciele i łodzie podwodne.
Na prawo, na lewo...
Jedną z ciekawszych opcji (i zupełnie nowych) jest płynny zoom z... mapy taktycznej do strategicznej. Niby nic ale w rzeczywistości daje bardzo duże możliwości taktyczne i otwiera zupełnie inne rozwiązania, bo wkońcu w jednej chwili mamy oko na całą mapę. Zatem właściwie nic cie stoi na przeszkodzie, żeby przerzucić 5 oddziałów w 5 różnych miejsc w 30 sekund. Piękne rozwiązanie.
Masa i moc
Powinienem też coś wspomnieć o materiałach, za pomocą których tworzymy wojsko i stawiamy budynki. "surowce" są tylko dwa: masa i moc. Moc można stworzyć za pomocą generatorów macy, a masę? Masę można wydobyć budując (w określonych miejscach) coś w rodzaju pompy. Niby mało, ale przy tym wszystkim może i dobrze, że mamy stały dopływ surowców. I tu też jest nowość, bo nie chodzi o to żeby zaplanować gospodarkę tak, by np. zbierać na ulepszenia, a potem jednostki i na końcu budynki, tylko tak, aby to rozplanować - aby wszystkie trzy wcześniej ustalone rzeczy szły naraz sprawnie.
Sit Tibi Terra Levis
Ogólnie rzecz biorąc Supreme Commander jest grą rewolucyjną (i przy okazji rewelacyjną), ale nie należy jej brać jako pierwszej strategii nawet jeśli urodziliśmy się dowódcą, bo łatwo można się to tej gry zrazić. Posiada ona świetną oprawę graficzną,idealny system fizyki i przy okazji ogromne wymagania sprzętowe.
Ciekawe i zabawne fakty
-Pomimo, że w przestrzeni kosmicznej istnieją przejścia kwantowe, wysyłanie przez nie statków byłoby bardzo niebezpieczne. Dlatego wszystkie trzy strony konfliktu tworzą przejścia kwantowe rozmieszczone na powierzchniach planet.
-Mavor został nazwany na cześć głównego programisty Johna Mavora.
-Wagner został nazwany na cześć producenta, Gary'ego Wagnera.
-Zanim rozpoczęło się nagrywanie głosów do gry Supreme Commander, wszystkie dialogi zostały przepuszczone przez coś, co menedżer edycji, William Harms, nazwał “Broadwayem Supreme Commander”. Ochotnicy z GPG wczuli się w role, odgrywając poszczególne dialogi, a Harms oraz członkowie zespołu projektanckiego notowali ewentualne zmiany w tekście, oparte na intonacji oraz brzmieniu. Jedna z takich sesji została sfilmowana, ale projekt „Gramy wyzywająco” prawdopodobnie nigdy nie ujrzy światła dnia.
-"Scathis" to program umożliwiający organizację zawartości gry głównemu inżynierowi, Johnowi Comesowi.
-Mapa Krzyża Iana została nazwana na cześć zajmującego się terenem Iana Walkera.
-Mapa “Zemsty Finna” nazwana została na cześć najmłodszego syna dyrektora zespołu twórczego Chrisa Taylora.
-Nazwa GPGNet, to tylko jeden z wielu roboczych tytułów, które wypracowaliśmy w tym czasie. Masy sugestii i pomysłów à propos nazwy, zaprzątały nam głowy, ale pierwotna nazwa robocza utrwaliła się do tego stopnia, że pozostała.
-Mapa wyspy Sung została nazwana na cześć modelarza jednostek Sunga Campbella.
-Kilka drugoplanowych postaci zostało nazwanych na cześć przyjaciół, producentów gry (Sweeney’a, Elliotta, Stensena).
-Postać prezydenta Riley została nazwana na cześć syna dyrektora zespołu twórczego Chrisa Taylora.
-Postać Mach wcześniej nazywała się Janus, następnie Mercury, by wreszcie stać się Mach.
-Postać Toth wcześniej nazywała się Ochiba, następnie Camille, by wreszcie stać się Toth. (Toth to nazwa strony zawierającej komiksy Alexa Totha, zmarłego w 2006 roku.)
-Pierwsze imię Marxona to Jaran.
-Cybranie początkowo zwani byli Recyclerami.
Wymagania sprzętowe:
Minimalne:
1. System operacyjny Windows XP z Service Pack 2; Vista
2. Procesor 1,80GHz
3. 512MB RAM
4. 128MB karta graficzna ze sprzętowym wsparciem Vertex oraz Pixel Shader 2.0
(np. GeForce 6200/Radeon 9550) zgodna z DirectX 9.0
5. Karta muzyczna zgodna z DirectX 9.0
6. 8GB wolnej przestrzeni na dysku twardym.
7. Połączenie internetowe o prędkości 56 kb/s, dla trybu wieloosobowego (multiplayer)
Zalecane:
1. Procesor Intel 3,0GHz lub odpowiednik AMD
2. 1GB RAM
3. 256 MB karta graficzna ze sprzętowym wsparciem Vertex oraz Pixel Shader 2.0
(GeForce 6800 lub lepsza) zgodna z DirectX 9.0
4. 10GB wolnej przestrzeni na dysku twardym.
5. Połączenie internetowe DSL, dla trybu wieloosobowego (multiplayer)
Nick w GPGNet: _Scorpio_
Klan: Black Legion Pomógł: 3 razy Wiek: 17 Dołączył: 15 Sie 2007 Posty: 515 Skąd: I co jeszcze?
Wysłany: Sro 19 Wrz, 2007 21:29
Hehe. A gdybyście wymyślili jakąś nową grupe dla "nas"?? Np. Super Przyjaciel (troche glupie) lub coś innego. Hmmm. np. pomocnik + przyjaciel;):)
A co wogóle jest po "przyjacielu"?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach